Uau!

Ostatnio tak rzadko miałem okazję natknąć się na dobrą poezję, wiersze Norberta Kuleszy okazały się wyjątkiem. Mogę o nich powiedzieć z całym przekonaniem: uau!

Bogactwo tej poezji sprawia, że każdy wiersz wydaje się być nowym początkiem. Od prostych wierszy zen, takich jak: "Orłom", "Kosmos", "Przebudzenia" i "Nic Wielkiego", poprzez te wypełnione zadumą nad Chrystusem, a także ukazujące z różnych stron duchową ścieżkę człowieka (znikąd donikąd), aż po zachwycające ironie typu "Zdrowa kuchnia"...

Jedziesz z tym koksem, Norbert!


                                     Luke Rhinehart
                                     (autor legendarnego "Kościarza")


Wiersze Kuleszy są najciekawszym zjawiskiem literackim w polskiej poezji ostatniego dziesięciolecia. Autor nawiązuje do tradycji Bursy i Wojaczka, tym samym odwołuje się do sfery wartości i nonkonformizmu w ich obronie. Kulesza proponuje czytelnikowi system wartości, którego gwarantem są nie tylko osobiste doświadczenia autora, ale także tradycje uniwersalne. System ten zostaje poddany poetyckiej rewizji w polskiej subkulturze, codziennej rzeczywistości, której podmiotami są ludzie błądzący, cierpiący, okaleczeni nietolerancją i wewnętrznym samozniewoleniem. 

Norbert Kulesza jest poetą zbuntowanym - przeciwko rozłączaniu Buddy i Jezusa, także przeciwko wizjom transcendencji Buddy i Jezusa, którzy pragną mieć swoje miejsce przy każdym stole, w każdym człowieku.

Podstawowym chwytem formalnym, stosowanym w poezji Kuleszy, jest chwyt ironicznego dystansu i paradoksu, ujawniający numinotyczną bliskość odrazy i zachwytu, będących jedynie maską ofiarowującego się życia, jednoobecnego we wszelkich grach światła i ciemności, ciała i duszy, mądrości i głupoty.

                               prof. dr hab. Joanna Ślósarska, Uniwersytet Łódzki

 

 

Kulesza to poeta dojrzały, z wyrazistą, indywidualną metaforyką, ostrymi puentami etycznymi i ambicją własnej, niebanalnej metafizyki. Łączy te zalety ze zmysłem socjologicznej obserwacji.

                                                                   Piotr Matywiecki


                                                     

Bunt, niezgoda na sytuację zastaną - to wibracje tej poezji. Kulesza bardzo ekspresyjnie przedstawia sytuacje, gdzie człowiek wewnętrzny styka się z człowiekiem zewnętrznym. Inaczej mówiąc - traumatyczne doświadczenia młodości, kiedy ideały, czy w ogóle idee - konfrontowane są z życiem. Oczywiście ideałów jest wiele - i wiele jest rzeczywistości. W książce Kuleszy jest to znakomicie udokumentowane, czy jak kto woli - przedstawione. 

Ale poezja jest nie tylko przedstawieniem - w wydaniu Kuleszy - jest ona także drogą życia. Droga ta przecina się z tysiącem dróg możliwych i używanych - ale najbardziej interesujące są te drogi, te kierunki, które się właśnie odkrywa.
Źródłem refleksji poetyckiej Kuleszy jest doświadczenie medytacyjne, bezpośrednie doświadczanie własnej świadomości jako aktu podstawowego dla egzystencji.

                                                                       Jarosław Markiewicz

 

 

Poezja Kuleszy płynie obok pokoleniowych sporów. Życie widziane oczami bohatera tej liryki jawi się niczym "rajska rzeźnia", w której człowiek szuka miejsca dla chwili wolności i miłości, szuka porozumienia z drugim człowiekiem i Bogiem.
Zaskakuje nie tylko ostra, bezkompromisowa autentyczność i autonomiczność tego poetyckiego świata, ale też śmiałość językowa, kolokwialna energia, neologizmy, które poddane są rygorowi formy i wewnętrznej dyscypilnie. Liryczny i ironiczny krajobraz Kuleszy pociąga ukrytym, chromym pięknem, a przy całej swojej oryginalności nasuwa się pokrewieństwo z poezją Bursy i Stachury. 
Polecam wiersze poety, który - niesłusznie - nie został zauważony przez krytyków młodego pokolenia.

                                                                                      Stanisław Dłuski
 

Powrót